Get Adobe Flash player
Wspomnienia

Basia Adametz, autorytet dla wielu pokoleń uczniów, nie żyje
Jak w Sevres pod Paryżem – artykuł opublikowany w miesięczniku Riviera.

czytaj artykuł

Absolwenci i uczniowie o szkole

„Sopocka Akademia to przede wszystkim osoba Pana Dyrektora Andrzeja Szczepańskiego, który przez swój głęboki humanizm i podziw dla drugiego człowieka, gromadzi wokół siebie znakomity zespół ludzi, którzy oprócz przygotowania merytorycznego i profesjonalnych metod dydaktycznych, przekazują młodym ludziom wartości, będące dla nich w przyszłości odniesieniem w każdej życiowej decyzji.”

Klementyna Ludwig

„Nauka w Sopockiej Akademii Tenisowej umożliwiła mi poznanie samego siebie, sprecyzowanie moich planów na przyszłość i dzięki indywidualnej pracy z nauczycielami rozwinięcie moich talentów. Pomimo ciężkiej pracy i wysokich wymagań, w momentach słabości zawsze mogłem liczyć na słowa otuchy i zachęty od nauczycieli, bym nie ustawał w przekraczaniu własnych słabości.”

Maciej Kamiński

Matura 2001
„Rzeczywistość wymaga żeby i o tym powiedzieć”

(W. Szymborska)

„Wreszcie nadszedł ten dzień. Chłód i wiatr, słońce i chmury – jak pogoda nad morzem, jak nasza nauka, jak życie. Koniec nauki!

Korty, hala tenisowa. To tu Radek, Andrzej, Dasza, Magda M., Violetta, Magda O., Edyta, Maciek, Marcin i Mikołaj wylewali pot (i chyba nadal będą?!) doskonaląc serwis, forehand, smecze, stop-woleje i inne warianty odbijania tenisowej piłki. Dzisiaj inny, podniosły nastrój wypełnił halę. Świadectwa dojrzałości czekają na stole. Znamy ich treść i jesteśmy zadowoleni, bo każde z nas miało w czasie egzaminu ‚swoje 5 minut’.

Oficjalne pożegnania. Piękne i mądre przesłanie Pani ‚od polskiego’ (Marii Starostki). Wzruszające, chwytające ‚za serce’ słowa wychowawczyni (Katarzyny Lew-Liszko). Wystąpienie ‚Dyrka’ (Andrzeja Szczepańskiego) dyrektora SKT (Waldemara Białaszycka) – ludzi którzy wymyślili naszą Sopocką Akademię Tenisową. Dziękujemy im za to. Nasz Dyrektor ‚Szczepan’ potrafi dla szkoły, dla nas zrobić albo jeszcze więcej, zarządzał, kierował, łagodził konflikty. Zadowolone twarze naszych kochanych nauczycieli oraz trenerów (Kornasa, Pluwaka i innych). Wreszcie mamy w ręku świadectwa maturalne. Oklaski, rozentuzjazmowani rodzice, zdjęcia, ostatnie życzenia.

Potem wspaniały raut na kortach. Piękna oprawa i obfitość jadła. Rewelacyjna szynka parzona, fantastyczny smalec, sałatki, owoce. Rakieta ‚Matura 2001′ okazała się więcej niż pysznym tortem.

Ostatnie rozmowy, uśmiechy, pożegnania, nie-pożegnania, obietnice spotkań, pamięć. .Po nich nie wezmę już wychowawstwa, bo takich, jak te czorty nie będę już miała.”

Słowa, które wypełniają nas durną i wzruszają. Czy na pewno na nie zasłużyliśmy? Dziękujemy naszej kochanej Pani, ale będą po nas inni,a szkoda by nie mieli TAKIEJ wychowawczyni. Rozjedziemy się po świecie, każde z nas pójdzie własną drogą, ale wdzięczność za to, co otrzymaliśmy w Naszej Akademii pozostanie, będziemy się spotykać i wspominać…”Każdy przecież poczqtek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie” (W.Szymborska)

Mamy Tę Wiarę!”

Elżbieta Ziółkowska

„Siedząc i męcząc się przed kolejną sesją egzaminacyjną, wspominam swój rok (ostatnia klasa LO) nauki w SAT. Przyjazną atmosferę, profesjonalizm przygotowujących nas do egzaminu dojrzałości nauczycieli oraz zajęcia sportowe. Mam ochotę spakować torbę i spotkać się na pięknych kortach SKT z Panią Marią Grusiecką lub zanurzyć w basenie pod czujnym okiem trenera Pana Andrzeja Pawińskiego. Może po sesji… Panie Dyrektorze, drodzy Nauczyciele i Trenerzy, dziękuję!”

Joanna M.
absolwentka rocznik 2001

„Przez cały zeszły rok żyliśmy w ciągłym stresie przed testami kompetencji i wybieraniem szkół. Gdy skończył się ten stres – zaczął się nowy: ‚Jak będzie w liceum?’, ‚Czy znajdę kogoś z kim będę mogła/mógł porozmawiać?’ Z przeprowadzonego, krótkiego wywiadu mogę powiedzieć że w nocy z 31 sierpnia na 1 września spokojny sen miało naprawdę niewiele ‚pierwszaków’ i głównie mieli go ty1ko dawni uczniowie gimnazjum SAT.

Jednak jak się później okazało nie było się czego bać. Co prawda wiele rzeczy w SAT bardzo nas zaskoczyły (np. brak dzwonków) to większość ‚kotów’ mówi o nowej szkole, że miło ich zaskoczyła. Mnie podoba się, że każdy z nas jest traktowany indywidualnie i oceniany indywidualnie, co wynika na pewno z małej ilości ludzi. W poprzedniej szkole było tak dużo uczniów, że nawet po trzech latach nauki nauczyciele mylili imiona podopiecznych. Po tygodniu nauki w SĄT uważam, że wybór tej szkoły był bardzo dobrą decyzją. Jednak mądre przysłowie brzmi ‚nie chwal dnia przed zachodem słońca’, obiektywną opinię wydam po maturze w 3 klasie liceum…”

(A.K)
uczennica kl.1 LO

„Sopocka Akademia Tenisowa – uśmiech, zabawa, intensywna nauka, wiele nowych doświadczeń, poranne biegi po płazy, trening tenisa, wzmocnienie wiary w siebie, przemiła kameralna atmosfera, aż żal serce ściska, że ten etap życia mam już za sobą. Za miesiąc kończę studia na Uniwersytecie Gdańskim i znowu przybędą kolejne wspomnienia.
Z najlepszymi życzeniami,”

Julia Michowska
Pierwszy Absolwent SAT

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Szanowny Panie Dyrektorze!

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia . chciałbym życzyć Panu, pańskiej rodzinie oraz całemu gronu pedagogicznemu.spokojnych, zdrowych i wesołych Świąt!!!

P.S. Na Święta wracam do Polski . akurat w Wigilię będę w domu. Ostatnie kilka miesięcy spędziłem dość pracowicie . dużo trenowałem i mam nadzieję, że jeszcze pan o mnie usłyszy J – jeżeli wszystko się ułoży, chciałbym grać turnieje przez następne pół roku . a jeżeli mi nie wyjdzie to wtedy pójdę na studia od września w USA. – wszystko układa się na razie tak jak chyba powinno. bardzo często powracam myślami do SAT.u . brakuje mi Was . szczerze. spędziłem tam moje niezapomniane, chyba najlepsze lata. Mam nadzieję, że w przeciągu tych kilku miesięcy pojawię się w Sopocie i odwiedzę Szkołę. Jeszcze raz najlepsze życzenia Panie Andrzeju.

RADEK NIJAKI

PODZIĘKOWANIA

Korzystając z okazji chciałbym powiedzieć, że jednocześnie z przypływem radości . z powodu zakończenia matur, odczuwam również nieco smutku. Gdy będę wspominał szkołę średnią, kojarzyć mi się będzie miejsce, gdzie panuje fantastyczna atmosfera, zrozumienie i pomoc, którą nauczyciele nieśli nam przez te wszystkie lata. Chciałbym podziękować dyrekcji, nauczycielom i szczególnie klasie czwartej, która musiała znosić moją osobę przez te wszystkie lata. Myślę, że każdy z nas – nie ważne jaki sobie obrał w życiu cel, z pewnością będzie powracał tutaj do Sopotu ażeby przeżyć, może nie to samo, ale podobne chwile z życia, które już nie wrócą. Te wspaniałe, powiem szalone lata!!!

Na nowej drodze, pragnę życzyć mojej klasie wszystkiego najlepszego i głęboko wierzę, że spełnią się wasze najskrytsze marzenia . bo wszyscy jesteście wspaniali.

Radosław Nijaki